P o d r ó ż e . . . . . te samolotami, autobusami, samochodami... i te w codziennym życiu... no i, oczywiście, podróże literackie, filmowe i muzyczne...
Blog > Komentarze do wpisu
jestem, jestem...


oki... wrocilem... wczesniejsze zapowiedzi i obietnice okazaly sie (jak to czesto w moim przypadku bywa) plonne;-) no ale tak juz mam...

tak czy inaczej, wracam do zycia. tzn... zaczynam zastanawiac sie co dalej... wlasnie stuknela mi (o Boze!!!;-) trzydziestka. zaczynam rozsylac papiery w poszukiwaniu nowej, a przede wszystkim sensownej pracy. podobno to najlepsza dekada, wiec... mam nadzieje sie nie przeliczyc;-) pozazawodowe aspekty kolejnej dekady chwilowo przemilcze... nad szczesciem tez trzeba popracowac:-)


Swiezo upieczony trzydziestolatek - za mna przepasc; przede mna kamienna pustynia;-) (Dingli Cliffs, Malta)

wrocilem tez z kolejnej wycieczki... znów sponsorem wycieczki okazala sie literka M... jak Malta. bylo calkiem niezle. tzn. biorac pod uwage, ze caly misterny plan zakladal ucieczke od przykrego obowiazku wyprawiania wielkiej biby urodzinowej. w tym kontekscie bylo przednio;-) o innych kwestiach, mam nadzieje, wkrótce. wkrótce równiez (znow... taki jest plan) przynajmniej ogolne, praktyczne i bardzo spoznione informacje post-meksykanskie.


Malta Experience (Paola, Malta)

tym, którzy przetrwali okres intelektualnej suszy dziekuje... na komentarze postaram sie odpowiedziec. w kilku pojawily sie dosc ciekawe informacje wklejone przez nova [thx], wiec zapraszam do szperania.

acha... i goraco polecam wpis u Chilijczyka odnosnie kolegi Cejrowskiego. kiedys juz (bardzo) delikatnie dyskutowalem na jego temat z Eliaszem, ale wspomniany post to majstersztyk...

i jeszcze dwa, raczej nie pasujace do reszty, "enerdzajzery" z ostatnich tygodni... ci którzy lepiej mnie znaja, powinni wiedziec, ze pojawienie sie takiej muzyki w moich glosnikach, lepiej niz bazie, zwiastuje nadejscie wiosny;-)

no 1... Linkin Park Breaking the habit...

no 2... Dj Shadow ft. Mos Def Six Days...

wtorek, 22 kwietnia 2008, zfiesz

Polecane wpisy

  • grecka (foto)refleksja

    co prawda do Grecji chwilowo (czyli przez kilka najbliższych lat) się nie wybieram, ale zupełnie przypadkowo ostatnio Grecja rzuciła mi się w oczy. po pierwsze:

  • my z kolega latamy samolotami...

    Jeszcze dwa-trzy lata temu zamieszczajac podobny wpis czulbym sie conajmniej dziwnie - jak cwaniaczek swirujacy na swiatowca. Od tego czsu sporo sie jednak zmie

  • RAM

    Tematów motoryzacyjnych nie podejmuje raczej zbyt czesto. Jak dotad zdarzylo sie to chyba tylko raz. No moze nie liczac problemu "taksówkowego" pojawi

Komentarze
Gość: pajda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/22 23:08:22
Gomułka kiedyś powiedział : "jeszcze wczoraj staliśmy nad przepaścią ale dziś zrobiliśmy krok naprzód" czy jakoś tak ;)
-
2008/04/23 09:39:48
noooooooo Zwierz to była faktycznie susza intelektualna....mam nadzieje że mexykańskie zaległości nadrobisz a 30 tka na karku to podobno poczatek życia więc walcz z leniem i już nie zostawiaj ludzi z głodem wiedzy pzdr
-
Gość: nova, 62.87.136.*
2008/04/23 16:22:10
Witaj!
Dziękuję za wzmiankę o mnie:).
Faktem niezaprzeczalnym jest to, że czas leci do przodu i nie chce się cofać - a szkoda.
Niemniej 30 - tka to nie 40-tka - to tak dla pocieszenia:).
Do kolegi powyżej (Pajda): Gomułka ( ja to pamiętam - hihi) mówił wtedy w swoim wystąpieniu o ZDECYDOWANYM kroku naprzód;) i ....mamy co mamy:( - 30 latków poza granicami kraju:( hmm.. ale to dyskusja przy innej okazji.
Zwierz świetnie, że jesteś - tęskniłam:)
-
la_polaquita
2008/04/23 17:35:18
No nareszcie!!! Mam nadzieję, że już więcej nie zostawisz swoich czytelników na tak długo:)
Fajna zadumana fotka... przy okazji, spóźnione życzenia: podróży przede wszystkim, i weny, i meksyku, i miłości, i niezapomnianych chwil, i czego tylko tam chcesz ;)
pozdrawiam ciepło
-
2008/04/25 12:04:37
Myslalam juz, ze zarzuciles pisanie bloga na amen. Fajnie, ze jestes :) Trzymaj sie, trzydziestka to poczatek bardzo ciekawego okresu w zyciu (tak mysle, bo to przede mna jeszcze) :)
-
freelancers
2008/04/25 18:31:26
No! W koncu! A tak w kwestii trzydziestki, to sie okazuje ze mozna z tym zyc, i to nawet calkiem fajnie ;) Wszystkiego Dobrego!
-
zfiesz
2008/04/25 21:10:30
ej... no qrcze normalnie sie wzruszylem;-) dzieki za zyczenia... slyszalem, ze trzydziestka to podobno dobry poczatek, wiec zobaczymy;-)

chwilowe milczenie zwiazane jest TYLKO i wylacznie z praca, wiec bez obaw... to nie kolejny falszywy alarm;-) na dniach wrzuce foty z malty - bez rewelacji, ale kilka lanych sie trafilo;-)

otra vez... muchas gracias, besos i abrazos:-)

p.s. do polaczki: pewnie juz wiesz, ze nie potzrebujemy wiz do kolumbii? wlasnie zastanawiam sie czy nie zmienic jesiennych planow wyjazdowych i zamiast do mexico nie wybrac sie na poszukiwania macondo;-)
-
la_polaquita
2008/05/01 00:06:17
Wiem wiem:) Radochę miałam ogromną, jak się o tym dowiedziałam u tierry! Złożyło się znakomicie, bo jedziemy na boże narodzenie:) A ty też do kolumbii jedź, to porównamy wrażenia!!!
-
zfiesz
2008/05/02 17:05:16
no waham sie jak cholera. konsultowaem juz pomysl z uczestniczka ubieglorocznego wyjazdu i prawie pewna tegorocznego jesiennego. dalem jej do myslenia. meksyk to zawsze wyprawa sentymentalna i okazja do odwiedzin u rodzinki (ciocia vera bedzie zawiedziona jesli nie przyjade;-). kolumbia natomiast to wyzwanie i spora nowosc. pomijajac fakt, ze lezy raczej poza wytartymi szlakmi turystycznymi (bo tego sie wcale nie boje), jest jednak wiekszym wyzwaniem logistycznym i finansowym. poko co jest fifty-fifty;-) do listopada daleko... ale zakupilem juz przewodnik i odswiezam lekture wszystkich colombianos w biblioteczce;-)