P o d r ó ż e . . . . . te samolotami, autobusami, samochodami... i te w codziennym życiu... no i, oczywiście, podróże literackie, filmowe i muzyczne...
środa, 20 sierpnia 2008
grecka (foto)refleksja


co prawda do Grecji chwilowo (czyli przez kilka najbliższych lat) się nie wybieram, ale zupełnie przypadkowo ostatnio Grecja rzuciła mi się w oczy.

po pierwsze: takie oto piękne, zachęcające i w stu procentach trafne ogłoszenie znalazłem na jednym z biur podróży w moim miasteczku...

po drugie: w Grecji własnie "urlopuje" mój starszy braciszek i w ramach dzelenia się przeżyciami podesłał mi tę fotkę...

zdaję sobie sprawę, że to nic nadzwyczajnego, że to zwykła próba przyciągnięcia polskich klientów, których na świecie coraz więcej, ale mimo wszystko jakoś-tak się lekko uśmiechnąłem:-)

wtorek, 22 kwietnia 2008
jestem, jestem...


oki... wrocilem... wczesniejsze zapowiedzi i obietnice okazaly sie (jak to czesto w moim przypadku bywa) plonne;-) no ale tak juz mam...

tak czy inaczej, wracam do zycia. tzn... zaczynam zastanawiac sie co dalej... wlasnie stuknela mi (o Boze!!!;-) trzydziestka. zaczynam rozsylac papiery w poszukiwaniu nowej, a przede wszystkim sensownej pracy. podobno to najlepsza dekada, wiec... mam nadzieje sie nie przeliczyc;-) pozazawodowe aspekty kolejnej dekady chwilowo przemilcze... nad szczesciem tez trzeba popracowac:-)


Swiezo upieczony trzydziestolatek - za mna przepasc; przede mna kamienna pustynia;-) (Dingli Cliffs, Malta)

wrocilem tez z kolejnej wycieczki... znów sponsorem wycieczki okazala sie literka M... jak Malta. bylo calkiem niezle. tzn. biorac pod uwage, ze caly misterny plan zakladal ucieczke od przykrego obowiazku wyprawiania wielkiej biby urodzinowej. w tym kontekscie bylo przednio;-) o innych kwestiach, mam nadzieje, wkrótce. wkrótce równiez (znow... taki jest plan) przynajmniej ogolne, praktyczne i bardzo spoznione informacje post-meksykanskie.


Malta Experience (Paola, Malta)

tym, którzy przetrwali okres intelektualnej suszy dziekuje... na komentarze postaram sie odpowiedziec. w kilku pojawily sie dosc ciekawe informacje wklejone przez nova [thx], wiec zapraszam do szperania.

acha... i goraco polecam wpis u Chilijczyka odnosnie kolegi Cejrowskiego. kiedys juz (bardzo) delikatnie dyskutowalem na jego temat z Eliaszem, ale wspomniany post to majstersztyk...

i jeszcze dwa, raczej nie pasujace do reszty, "enerdzajzery" z ostatnich tygodni... ci którzy lepiej mnie znaja, powinni wiedziec, ze pojawienie sie takiej muzyki w moich glosnikach, lepiej niz bazie, zwiastuje nadejscie wiosny;-)

no 1... Linkin Park Breaking the habit...

no 2... Dj Shadow ft. Mos Def Six Days...

czwartek, 24 stycznia 2008
my z kolega latamy samolotami...


Jeszcze dwa-trzy lata temu zamieszczajac podobny wpis czulbym sie conajmniej dziwnie - jak cwaniaczek swirujacy na swiatowca. Od tego czsu sporo sie jednak zmienilo. Tak jak kilka lat temu mialbym problem ze znalezieniem znajomych, z którymi móglbym podzielic sie doswiadczeniami z podniebnych wojazy, tak dzis, na palcach jednej reki móglbym policzyc tych, którzy samolotem nigdy nie lecieli.

Oczywiscie... zaraz podniosa sie glosy, ze owszem, ale to cholota latajaca tanimi liniami do UK, Irlandii, czy Wloch, do pracy w fabrykach i na polach pomidorów. Ze zadni z nich podróznicy i raczej malowartosciowi pasazerowie. To, rzecz jasna, bzdura rozsiewana przez dziwnie zakompleksionych buraków. Ja ciesze sie z upowszechnienia latania jako sposobu na przemieszczanie sie. Mieszkam na Wyspach od trzech lat i nigdy nie zdarzylo mi sie wracac do Polski droga ladowa. Szczerze mówiac, sam pomysl napawa mnie przerazeniem. Dlatego tanim przwoznikom kibicuje, jednoczenie marudzac na limity bagazu, scisk na pokladzie, nieludzkie godziny odlotów (poranne), itp.

Przynajmniej dwa-trzy razy w roku zdarza mi sie tez latac gdzies dalej z tradycyjnymi przewoznikami najrózniejszych "bander". Mam wiec jakies porównanie, swoje zdanie, zastrzezenia i pomysly na zmiany.

Zapraszam wszystkich czytelników do oddania glosu w plebiscycie na Najlepsza Linie Lotnicza 2007 organizowanym przez portal pasazer.com. Po co? Cóz, kazdy chce byc najlepszy i chwalic sie sukcesami, a zeby to osiagnac trzeba sie troche postarac. To z kolei wyjdzie nam, pasazerom, na dobre...


Kliknij baner, aby przejsc do strony z ankieta.

środa, 23 stycznia 2008
RAM

Tematów motoryzacyjnych nie podejmuje raczej zbyt czesto. Jak dotad zdarzylo sie to chyba tylko raz. No moze nie liczac problemu "taksówkowego" pojawiajacego sie przy okazji kazdego wyjazdu. Ale to sie nie liczy.

Tym razem nie moglem sie oprzec z bardzo prostego powodu. Generalnie mam gdzies samochody i jesli juz jakims sie poruszam, to czyims. Wtedy zas nie mam prawa narzekac, wydziwiac, skarzyc sie, itp. Jest jednak kilka (doslownie ze cztery) samochodów, które chcialbym miec. Nawet wszystkie na raz:-) To jeden z nich: nowy dodge RAM... Cudowna zabawka dla duzego chlopca:-)

I jesli, kochani czytelnicy, zastanawiacie sie nad prezentem z okazji trzydziestych urodzin Zwierza, które zblizaja sie wielkimi krokami, to moze... Ale to tylko sugestia;-)
sobota, 19 stycznia 2008
bzdura...

cos sobie obiecalem. ale, cholera, zapomnialem. tzn. nie tyle zapomnialem obietnice dana sobie, co pieknych slowek w jakie ja ubralem. niestety... uroki dwunastogodzinnych zmian;-) a obiecalem sobie, ze za wszelka cene bede pisal. nie dla poklasku, poglebiania wiedzy, czy innych bzdur, ale dla zwylego zdrowia psychicznego.

nie musze chyba nikomu wyjasniac, ze praca w fabryce jest, delikatnie mowiac, odmózdzajaca a ja nie chce stac sie roslinka! i tak juz strasznie sie rozleniwilem, zgnusnialem... nawet teraz brakuje mi slow!

stalych czytelnikow ostrzegam, ze prawdopodobnie wiekszosc tekstow (zakladajac oczywiscie, ze obietnicy dotrzymam:-) bedzie raczej banalna (czy to aby jakas nowosc?;-). chodzi mi tylko i wylacznie o fakt pisania i zmuszania mojego uwsteczniajacego sie umyslu do wysilku.

zalozenie jest takie, ze bedzie o wszystkim. stad nadzieja, ze jednak wytrwam w postanowieniu. pewnie wiekszosc notek bedzie krótka i nie wnoszaca nic do dziedzictwa kulturowego ludzkosci, ale... who cares;-)

keep the fire burnin'

i zgodnie z obietnica zabieram sie do pracy:-)

 
1 , 2 , 3
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
Ameryka Lacinska:
Blogi:
Español:
Fora:
Latanie:
Muzycy i zespoly:
Muzyka:
Wyprawy i podroze:
Wytwornie:
XxxxxxxxxxxxxxX
Zwierz na podgladzie: